Wyszukiwanie odpowiedzi..
Dziś odwiedziłem Łebę z nadzieją na prawdziwego dorsza prosto z patelni Niestety pierwszy bar mocno rozczarował zamiast dorsza na talerzu wylądował czarniak. Na szczęście później trafiłem do wędzarni ryb u Mieci i to był absolutny strzał w dziesiątkę! Świeża, aromatyczna, prawdziwa wędzona ryba, która przywróciła mi wiarę w nadmorską kuchnię.
Na koniec wpadłem jeszcze do miejsca, które serwuje prosię z rożna i to było przepyszne dopełnienie dnia.
Nasz serwis wykorzystuje pliki cookie. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach Twojej przeglądarki.