Wyszukiwanie odpowiedzi..
Chiny w poniedziałek odpaliły z okrętu podwodnego z napędem atomowym pocisk balistyczny dalekiego zasięgu, który poleciał w głąb Pacyfiku Południowego, w strefę wolną od broni nuklearnej ustanowioną traktatem z Rarotonga z 1986 roku. Pekin twierdzi, że to rutynowe coroczne szkolenie, zgodne z prawem międzynarodowym.
Ciekawe jest to, co dzieje się wokół tego testu, nie sam test. Nowa Zelandia dostała informację zaledwie kilka godzin przed odpaleniem. Japonia i Australia też wiedziały wcześniej. USA nie dostały nic. Chiny rozmawiają dziś z sąsiadami z regionu inaczej niż z Waszyngtonem.
Tego samego dnia Australia i Fidżi podpisały traktat obronny wymierzony właśnie w chińskie wpływy na Pacyfiku.
To pierwszy publicznie potwierdzony test z okrętu podwodnego, który sięgnął tak daleko na Pacyfik. Dotąd chiński odstraszanie nuklearne kojarzono głównie z wyrzutniami lądowymi. Teraz Pekin pokazuje, że ma też komponent morski gotowy do działania na dużych odległościach, a to zupełnie inny sygnał dla Waszyngtonu.
Nasz serwis wykorzystuje pliki cookie. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach Twojej przeglądarki.