Frantz Schmidt pełnił w szesnastowiecznej Norymberdze rolę kata. Zawód ten zaliczał się do grona najlepiej opłacanych, więc Schmidt był jednym z bogatszych mieszkańców miasta. Mimo to wraz z bliskimi pozostawał na marginesie społeczeństwa, gdyż sprawowana przez niego funkcja uchodziła za hańbiącą i niegodną.