Wyszukiwanie odpowiedzi..
No dobra kolejna metamorfoza przed nami. I powiem tylko tyle tutaj nie ma czego ratować. Jest za to wszystko do zrobienia.
To mieszkanie wygląda, jakby czas zatrzymał się dobre kilkadziesiąt lat temu. Budynek z lat 80., a wnętrze? Mam wrażenie, że te płytki pamiętają jeszcze pierwsze odcinki Dynastii. Jeśli ktoś szuka klimatu PRL-u, to właśnie go znalazł. My natomiast mamy zupełnie inny plan.
Przed nami remont totalny. Nie kosmetyka, nie odświeżenie i nie malowanie na biało. Tutaj lecimy od zera. Nowa instalacja elektryczna, nowa hydraulika, nowe podłogi, nowe ściany, nowe oświetlenie. Krótko mówiąc zostaną praktycznie tylko ściany i to też nie wiem czy wszystkie.
Ale zanim zaczniemy wyburzać, robimy coś, o czym wielu zapomina. Najpierw dokładna inwentaryzacja, pomiary i projekt. Bo najlepsze remonty nie powstają z przypadku. Powstają na kartce, zanim powstaną na budowie.
Mieszkanie ma 48,5 metra kwadratowego. Jest dwustronne, znajduje się na drugim piętrze i dziś ma dwa pokoje oraz oddzielną kuchnię. Tylko że ten układ kompletnie nie odpowiada potrzebom przyszłych właścicieli.
Dlatego robimy rewolucję. Kuchnia wędruje do salonu, a w jej miejscu powstanie druga, pełnowartościowa sypialnia. Dzięki temu zyskujemy trzy funkcjonalne pomieszczenia zamiast dwóch. I właśnie za takie metamorfozy lubimy się najbardziej.
Tylko... jest pewien problem.
To mieszkanie jest narożne, więc dokładnie tam, gdzie planujemy nową kuchnię, deweloper... a właściwie projektant sprzed kilkudziesięciu lat... postanowił dorzucić jeszcze jedno okno. Efekt? Standardowy blat o głębokości 60 centymetrów zwyczajnie się tutaj nie zmieści.
I właśnie takie sytuacje odróżniają zaplanowany projekt od przypadkowego remontu. Tutaj nie wystarczy powiedzieć: jakoś to będzie. Trzeba znaleźć rozwiązanie, które będzie jednocześnie wygodne, funkcjonalne i estetyczne. My już wiemy, jak to zrobić... ale na razie nic więcej nie zdradzę.
Jeśli chodzi o wykończenie, tym razem też trochę zaszalejemy. W łazience i przedpokoju pojawią się odważniejsze płytki. Ale spokojnie... nie pomyliłem odwagi z odważnikiem. Chcemy stworzyć wnętrze z charakterem, które za pięć czy dziesięć lat nadal będzie wyglądało świetnie.
Na tę chwilę widzicie starą instalację, zniszczone podłogi, wysłużone płytki i mieszkanie, które najlepsze lata ma już dawno za sobą.
A ja już widzę coś zupełnie innego.
Nowoczesne wnętrze, funkcjonalny układ, meble robione na wymiar i mieszkanie, do którego nowi właściciele wejdą z uśmiechem, zamiast z młotkiem w ręku.
Tylko najpierw... czeka nas kilka ton gruzu, mnóstwo kurzu, setki godzin pracy i pewnie niejedna niespodzianka ukryta w ścianach. Bo stare mieszkania mają jedną wspólną cechę zawsze potrafią czymś zaskoczyć.
A czy z tej ruiny naprawdę uda się zrobić mieszkanie klasy premium? Zostańcie z nami, bo ta metamorfoza zapowiada się naprawdę grubo.
#metamorfozamieszkania #remont #wnętrza #przedipo #nieruchomości #mieszkanie #projektwnętrz #remontmieszkania #flipnieruchomości #FiN
Nasz serwis wykorzystuje pliki cookie. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach Twojej przeglądarki.