Wyszukiwanie odpowiedzi..
Dziś mija 396 dni bez alkoholu. To nie był rok wyrzeczeń. To był rok odzyskiwania siebie. Przez ten czas zauważyłem, że:
Czuję się lepiej i potwierdzają to wyniki badań. Wątroba i nerki mają się świetnie.
W końcu budzę się wyspany. Zawsze.
Zyskałem mnóstwo czasu. Weekend już nie kończy się na dochodzeniu do siebie. To dodatkowy miesiąc życia w każdym roku.
W portfelu też zostało więcej pieniędzy. Zamiast wydawać je na alkohol, można przeznaczyć je na podróże, pasje albo inwestowanie w siebie.
Największa zmiana? Pamięć i koncentracja. Różnica jest ogromna.
Mój humor stał się stabilniejszy. Mniej wahań, mniej rozdrażnienia.
Łatwiej utrzymać wagę, bo zniknęły puste kalorie.
Jeśli zastanawiasz się, czy warto zrobić przerwę, to z mojej perspektywy odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak.
A Ty ile najdłużej wytrzymałeś bez alkoholu?
Nasz serwis wykorzystuje pliki cookie. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach Twojej przeglądarki.