Następne wideo
anuluj
Odblokuj dostęp do 23075 filmów i seriali premium od oficjalnych dystrybutorów!
Oglądaj legalnie i w najlepszej jakości.
Włącz dostęp
avatar
W katalogu: Wymarzona miłość 1234 Folder prywatny
5.0 / 5 Oceny: 6
Włącz dostęp do 23075 znakomitych filmów i seriali
w mniej niż 2 minuty! Nowe, wygodne metody aktywacji.
Komentarze do: Wymarzona miłość odc 125
Najlepsze komentarze
avatar
anonim211 (*.*.72.211) 2024-05-30 20:56:16 +10
Szkoda, że ją tak wyniszczono emocjonalnie. Mogli inaczej to rozwiązać... Odpowiedz
wera009kn 2024-07-25 16:46:25 +7
@anonim242: według mnie obydwoje cierpią ze swojej głupoty Can powinien zostać o udowodnić że (IT nie wiem jak sie pisze jego imię) to zły człowiek a mimo wszystko postanowił uciec a Sanem nie powinna kazać mu odejść powinna z nim porozmawiać na spokojnie i powinna zaufać ze nie to nie Can spalił jej notes bo dobrze wiedziała że on by nigdy tego nie zrobił więc są siebie warci cierpią z własnej głupoty Odpowiedz
avatar
anonim250 (*.*.57.250) 2026-05-31 21:41:48 +2
@anonim211: Tak bardzo smutne :( Odpowiedz
Pokaż wszystkie odpowiedzi [1]
avatar
anonim89 (*.*.176.89) 2024-07-10 15:02:35 +9
Swoim postępowaniem i niewiarą w Cna sama się wyniszczyła . Jak mogła uwierzyć Yigitowi i nie zobaczyć co on wokół niej knuje Odpowiedz
asialena 2026-04-10 20:45:25 +8
Uwielbiam spotkanie S & C na pomoście. Aktorska perełka: smutek Cana w oczach, Sanem z tym początkowym niedowierzaniem zmieniającym się w rozedrganie całej postaci. Za pierwszym oglądanym razem wzrusz na maxa. Od 125 odcinka do 150 najlepsza część RANNEGO PTASZKA. Odpowiedz
ciociakazia7 2024-11-03 17:13:15 +6
Jy i Muz Q w tej części są doskonali Odpowiedz
lesnikewelina 2026-06-02 22:02:58 +4
Ja to jestem zdania ze nie ma tu winy Cana I Sanem prócz zazdrości chorobliwej. Bardzo szybko wplyw mieli otaczający ich ludzie ( Polin Yghit Huma Rodzice Sanem Emre ) . Zamiast dostać wsparcie ,dostali kłody pod nogi. Kłamstwa, manipulacje . To ich wyniszczyło. Odpowiedz
justynauy 2026-03-05 22:26:11 +3
Scena spotkania Sanem i Cana po roku bardzo mnie wzruszyła. Odpowiedz
zofiaw1 2026-07-25 19:56:26 +2
Podoba mi się ten nowy Can Divit. Świetnie opisała tę przemianę Pani Asilena w swoim w komentarzu. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz
avatar
anonim154 (*.*.19.154) 2026-02-23 21:53:18 +2
Obywdoje Sanem i Janet to dzieciaki, niedojrzałe emocjonalnie!!!!! To przez nią Jan odszedł, bo uwierzyła temu dukowi a nie swojej miłości... więc nie wiem dlaczego teraz ona czuje się zraniona, skoro sama swoim zachowaniem go potraktowała niesprawiedniliwe i spowodowała jego wyjazd!!!!! Nie cierpię tej postaci Sanem niedojrzałej i egoistycznej!!!! Odpowiedz
twixipixy 2024-12-08 20:03:45 +2
Nareszcie jakieś zmiany w tym serialu bo już nie szło oglądac.
Ile to ma w sumie odcinków, ktoś wie? Odpowiedz
KUBA_JULO 2024-12-31 19:34:58 0
@twixipixy: dokładnie jest w końcu postęp Odpowiedz
avatar
anonim33 (*.*.196.33) 2025-03-28 13:57:13 0
@twixipixy: 162 Odpowiedz
ciociakazia7 2024-11-03 16:56:31 +2
I Yigit świetnie się maskował a wredny hyma doskonala mu w tym pomagala Odpowiedz
ciociakazia7 2024-12-05 14:41:51 +1
|wszyscy przychodzą do domu sanem po drodze,nie rozumiem czemu pani deren ciagle ładuje się w okropne bloto Odpowiedz
GwiazdaRocka 2024-09-11 21:03:02 +1
Czy dom terapeutki to ten sam dom Kemala z Wiecznej miłości? Odpowiedz
zuzia-lis18 2026-04-20 23:48:47 +2
@GwiazdaRocka: Wszystkie tureckie seriale są nagrywane w tych samych miejscach, wszystkie się zawsze powtarzają, tak samo aktorzy wszędzie ci sami. Wystarczy obejrzeć chociaż te TOP 3: Wieczna Miłość, Wymarzona Miłość i Zapukaj do Moich Drzwi żeby zobaczyć ile się powtarza. Chociaż im więcej oglądam tym więcej podobieństw widzę. Odpowiedz
voss1 2025-11-05 02:58:34 0
Jak mozna tak zanieczyszczac moze ,wrzucajac buteki . Odpowiedz
avatar
anonim213 (*.*.140.213) 2024-06-09 19:16:24 0
czy ktoś wie co Ona pisze na tych karteczkach i wrzuca do wody ? Czyżby umknęło mi kiedy to wyjaśniali . Odpowiedz
asialena 2024-08-23 22:28:48 +13
@anonim213: W serialu ZAPUKAJ DO MOICH DRZWI jest scena wyłowienia takiej buteleczki i czytanie listu przez Edę i Serkana... Odpowiedz
asialena 2026-06-17 21:02:35 +7
@asialena:

To bardzo spójna interpretacja tej postaci.

I myślę, że właśnie dlatego tak dobrze odnalazłaś wątek siedmiu dolin. Nie dlatego, że scenarzyści koniecznie rozpisali go punkt po punkcie, ale dlatego, że późniejszy Can rzeczywiście przypomina człowieka po długiej podróży wewnętrznej.

Na początku serialu Can Divit jest bohaterem, którego łatwo podziwiać.

podróżuje,

fotografuje świat,

nie boi się ryzyka,

jest niezależny.

Ale podziw nie zawsze oznacza głębię.

Po rocznej rozłące pojawia się coś znacznie ciekawszego: konsekwencje.

Po raz pierwszy Can musi spojrzeć na skutki własnych decyzji.

Nie tylko:

dla Sanem,

ale także dla Emrego,

Aziza,

pracowników agencji,

całego świata, który zostawił za sobą.

To nie jest już romantyczne "odchodzę, bo potrzebuję wolności".

To raczej:

"Odszedłem, a teraz muszę żyć ze świadomością, co po sobie zostawiłem."

I właśnie stąd bierze się ten smutek, który tak dobrze opisujesz.

Bardzo podoba mi się Twoje sformułowanie:

"Divit z wyrzutami sumienia jest prawdziwy."

Bo wyrzuty sumienia są czymś, czego wcześniej u niego prawie nie było.

W pierwszej części serialu Can często działa impulsywnie, kierując się własnym kodeksem.

W drugiej zaczyna rozumieć, że nawet decyzje podjęte z dobrych intencji mogą ranić innych.

To jest ważny krok w dojrzewaniu.

I chyba dlatego nie próbuje już zdobywać Sanem tak jak dawniej.

Nie przyjeżdża jako bohater, który wszystko naprawi.

Nie żąda wybaczenia.

Nie oczekuje, że wystarczy jedno romantyczne wyznanie.

Pracuje na nie.

Czeka.

Słucha.

Obserwuje.

Remontuje chatkę.

Pomaga.

Jest obok.

To bardzo "nieefektowne" zachowania jak na serialowego amanta, ale właśnie dlatego wydają się wiarygodne.

A jeśli wrócimy do Simurga, to widzę jeszcze jedną rzecz.

W legendzie ptaki nie wracają z podróży jako zwycięzcy.

Wracają odmienione.

Nie znajdują nagrody.

Znajdują prawdę o sobie.

Mam wrażenie, że Twój ulubiony Can jest właśnie takim człowiekiem.

Nie tym, który zdobył świat.

Nie tym, który wrócił na białym koniu.

Ale tym, który odkrył własne ograniczenia.

Który zrozumiał, że miłość nie polega na wielkich gestach ani na ratowaniu drugiej osoby.

Polega czasem na tym, żeby zostać. Mimo wstydu. Mimo poczucia winy. Mimo ryzyka, że nie zostanie się przyjętym z powrotem.

I może dlatego scena przy chatce Mihriban tak mocno Cię porusza.

Bo tam po raz pierwszy nie widzimy podróżnika.

Nie widzimy fotografa.

Nie widzimy legendy Cana Divita.

Widzimy człowieka, który zamiast szukać kolejnego horyzontu, bierze młotek do ręki i zaczyna odbudowywać coś małego, zwyczajnego i kruchego.

A dla bohatera, który całe życie uciekał przed zakorzenieniem, to być może najdłuższa z siedmiu dolin. Odpowiedz
Pokaż wszystkie odpowiedzi [7]
Autoodtwarzanie następnego wideo
on
off

Logowanie