Prawnik Nick Hume (Kevin Bacon) wraca z synem Brendanem z meczu hokejowego. Zatrzymują się na stacji benzynowej. Dochodzi tu do napadu, podczas którego chłopak ginie. Morderca zostaje schwytany, ale grożą mu najwyżej trzy lata więzienia. Hume postanawia więc sam wymierzyć sprawiedliwość. Zabijając winnego, nakręca tragiczną w skutkach spiralę zemsty.