Ufasz jemu bardziej, bo z nim leżał do nadejścia pomocy, A KTO TĘ POMOC WEZWAŁ? Sama się zjawiła? Psia pomoc??? Kto zadzwonił po weterynarza??? Teraz pomyśl (jeśli potrafisz), co by było, gdyby nie zjawił się tam żaden człowiek. Pomocy by nie nadeszła, a pies by zdechł! Walnij się w głowę.
Odpowiedz
Komentarze z FB
Dodaj komentarz