Chyba najśmieszniejsza z przygód Holmesa (pod tym względem lepsza od „Królewskiego Skandalu”, „Związku Rudowłosych” czy „Błękitnego Karbunkułu”). Zaginął dziennikarz, jeśli umarł, to gdzie ciało, jeśli żyje, to gdzie jest ? Holmes w miejscu zaginięcia robi rozpoznanie w przebraniu, lecz bezskutecznie. W końcu znajduje rozwiązanie oświadczając „Watsonie, chyba jestem jednym z największych głupców w Europie” (one of the most absolute fools in Europe) w nadziei, że doktor zaprzeczy.
Odpowiedz