Szwedzki twórca filmowy, urodzony 26 kwietnia 1968 roku w Sztokholmie, jest cenionym aktorem, reżyserem i producentem. Tommy Wiklund zdobył uznanie w branży dzięki pracy przy niszowych produkcjach, często związanych z gatunkiem horroru i akcji. Jego wszechstronność przejawia się zarówno w rolach przed kamerą, jak i za nią, gdzie odpowiada za scenariusz czy montaż. Szczególną popularność przyniosły mu filmy, w których łączy brutalność z czarnym humorem. Aktywnie działa na skandynawskiej scenie filmowej, współpracując z niezależnymi twórcami. Jego pasja do kina gatunkowego przyciąga fanów nietypowych historii.
W obsadzie horroru znaleźli się między innymi Bruno Giacobbe i Agustin Olcese, a wydarzenia rozgrywają się w odosobnionym, ponurym domu. Główny bohater, pogrążony w żałobie po stracie ukochanej, postanawia przeprowadzić tajemniczy rytuał. Jego celem jest nawiązanie kontaktu ze zmarłą dziewczyną. Gdy ceremonia się rozpoczyna, wokół zaczynają dziać się niepokojące rzeczy. Atmosfera gęstnieje, a nadprzyrodzone siły dają o sobie znać.
W rolach głównych występują Amy Forsyth jako Emma oraz Reign Edwards jako Zoe, a wydarzenia rozgrywają się w nieznanych, odludnych zakątkach. Emma, ambitna kobieta biznesu, wyrusza na ważną konferencję prasową. Jej podróż taksówką szybko zamienia się w koszmar, gdy zostaje odurzona i uprowadzona. Od tego momentu rozpoczyna się desperacka walka o przetrwanie w obliczu niewyobrażalnego zagrożenia. Napięcie rośnie z każdą chwilą, gdy bohaterka próbuje wydostać się z pułapki.
P, mamy coś dla fanów grozy! Grupka przyjaciół, w tym Claire (Jane Levy) i David (Shiloh Fernandez), postanawia spędzić weekend w odosobnionej chacie w lesie. Początkowo beztroska atmosfera sprzyja relaksowi i zabawie. Sytuacja zmienia się, gdy odkrywają tajemniczą księgę, która budzi mroczne siły. Napięcie rośnie, a niewinna wycieczka zamienia się w walkę o przetrwanie. Czy uda im się wydostać z tego koszmaru?