Urodzony 7 maja 1901 roku w Helenie w stanie Montana, amerykański aktor o niezapomnianym stylu i charyzmie zyskał status ikony kina. Zdobywca dwóch Oscarów, w tym za rolę w filmie "W samo południe", uosabiał ideał silnego, lecz wrażliwego bohatera. Jego kariera rozkwitła w erze kina niemego, by później zachwycać w produkcjach dźwiękowych. Wystąpił w ponad stu filmach, często wcielając się w postacie o niezłomnym charakterze. Współpracował z największymi reżyserami, a jego talent zapewnił mu miejsce wśród legend Hollywood. Do dziś pozostaje symbolem złotej ery amerykańskiego kina.
Hadleyville, 1870 rok. Szeryf Will Kane (Gary Cooper) po ślubie z Amy (Grace Kelly) chce zrezygnować ze służby. Wtedy do miejscowości dociera wiadomość o ułaskawieniu i wyjściu na wolność Franka Millera (Ian MacDonald), którego bandę Kane rozbił przed pięciu laty. Groźny przestępca przyjedzie pociągiem, który ma dotrzeć na stację w samo południe. Na miejscu czekają już na niego trzej kompani. Przestraszeni mieszkańcy uciekają. Tylko Kane zostaje. Film uhonorowano czterema Oscarami.
Clint Belmet (Gary Cooper), który ma dołączyć do karawany wozów i wyruszyć na Zachód, stara się uniknąć oskarżenia o przestępstwo. Przekonuje Francuzkę Felice (Lily Damita), aby udawała jego żonę. Nieoczekiwanie rodzi się między nimi uczucie. Clint musi zachować czujność, gdy osadnicy zostają zaatakowani przez bandytę Lee Murdocka (Fred Kohler).