Proč má někdo stále potřebu negovat Polsko či poláky. Mimochodem pro autora; Nač přemýšlet když je jednodužší sám sobě podat vysvětlení opovídající mému IQ a ještě se s tím chlubit na netu že?
@anonim: Wujek Google twierdzi w tłumaczeniu powyższego tekstu czeskiego, że :
"Dlaczego ktoś jeszcze trzeba zanegować Polski lub Polaków. Przy okazji dla autora; Dlaczego myśleć, gdy opadł wyjaśnienie opovídající moim IQ i nadal się z nim obnosić go w sieci?".
Słowem autor jest co najmniej lekko nawalony czeskim nie tylko browarem :D
@anonim: cieszę się z troski o moje zwieracze /choć piszesz o jednym, ale czego wymagać od debila/ , ale mam pytanie zasadnicze. Niestety retoryczne, choć nie znasz takiego słowa. Spytałbym kto płodzi takie coś jak ty, ale rozumiem,że tego nie wie nawet twoja matka, choć moze jeszcze pamiętać,ze brała wówczas za to pięć złotych albo dwa piwa. I wiesz co, ty nie wiesz czy ja jestem zoofilem, natomiast to,ze ty jesteś śmieciem aż bije po oczach. Podobnie jak twoja bydlęca głupota. I to jest odpowiedz na dyskusję, do której raczyłeś wtrącić swoją "myśł". Gdybym miał wybór czy pomóc sparszywiałej wszy czy tobie wybór byłby oczywisty. Spokojnie przygladałbym sie jak zdychasz we własnym gównie i rzygowinach. Dotarło?
@anonim: Ciekawe, że anonimowo można tak się wypowiadać "piękną" polszczyzną, ale jest mi z tego powodu niezmiernie wszystko jedno ;-) Co do krzywizny banana był to tylko przykład, po prostu UE jak i Polska ma przerost niepotrzebnych ludzi, którzy przelewają z pustego w próżne i taki miał być wydźwięk "bananowego przykładu" , tak samo jak zajmowanie się setką innych problemów zamiast poważnymi :D