Foldery
Komentarze użytkownika
  • trzyrazy666
    +5 #
    trzyrazy666 11 lat temu
    wypierdalać z tymi pedałami!!!
    • +4 #
      Manic 11 lat
      @trzyrazy666: Tak generalnie jestem tolerancyjny, ale grafika jest obrzydliwa dla mnie jako faceta.
  • Manic
    +1 #
    Manic 11 lat temu
    Co się wszyscy czepiają Iluminatów, organizacja jakich wiele i dobrze, że byli / są.

    "Iluminaci Bawarscy (od łacińskiego illuminatus – oświecony, l. mn. illuminati), to tajne stowarzyszenie założone 1 maja 1776 roku przez Adama Weishaupta w Ingolstadt, które oficjalnie za cel stawiało sobie szerzenie oświaty i propagowanie idei oświeceniowych oraz powstrzymywanie działalności jezuitów."

    "Iluminaci Awiniońscy – hermetyczny obrządek ukształtowany w 1770 roku przez Dom Antoine Joseph Pernety. W 1778 roku przeniesiono centralę do Montpellier. W 1785 roku w Awinionie ukonstytuowała się ezoteryczna społeczność androgyniczna, która przyjęła nazwę Académie des Illumines d'Avignon. Praktykowano w niej rytuał będący przemieszaniem wolnomularstwa i nauk hermetycznych, z widocznym wpływem idei swedenborgiańskich. Była to struktura zrzeszająca bardziej mistyków, kabalistów i alchemików, aniżeli ludzi stawiających sobie rewolucyjne cele polityczne. Na jej czele stanął Tadeusz Leszczyc-Grabianka."
  • Manic
    #
    Manic 11 lat temu
    Fantastyczny dobór zdjęć... jestem pod "wrażeniem", a teraz wersja dla mniej inteligentnych, co to ma być ????
  • anonim
    +13 #
    anonim 11 lat temu
    @Manic: Tylko nie myśl, że jesteś jakoś wyjątkowo inteligentny
    • +1 #
      Manic 11 lat
      @anonim: Czemu nie ? Ja tam lubię :D
  • Manic
    +2 #
    Manic 11 lat temu
    http://gandalf.uznam.net.pl/~hayson/jdhayson/top30/29.jpg
  • Manic
    +2 #
    Manic 11 lat temu
    Fakt ciekawa z serii dowcipów "Wisi na górze i grozi ... żarówka firmy Osram" :D
  • zengarden
    #
    zengarden 11 lat temu
    @anonim: No widocznie nie rozumiesz, bo niepotrzebnie mnie atakujesz. Więc wyłożę Ci to łopatologicznie, Ja nie mam na prawdę pretensji do Pawłowicz, że jadła na tych chujowych obradach, tylko do mediów, że łapią się tak kretyńsko błahych sensacji, aby odwrócić uwagę od ważniejszych tematów. Poza tym jaka nasza "suka" ja się pytam?? Gdyby to ode mnie zależało to ta kobieta, razem z tą całą bandą kretynów z PISu (i nie tylko) nigdy nie zbliżyłaby się nawet do władzy w tym Państwie.
    • #
      Manic 11 lat
      @zengarden: PoPis LSD PSL akurat nowa obsada zakładu tam gdzie oszczędzają na klamkach :-) Ale jak przychodzi co do czego to zachowują się jak kapitan Costa CONCORDIA.

      W pewnym filmie jest właściwy cytat "Nigdy do niczego się nie przyznawaj, złapią cię pijanego w samochodzie, to mów, że nie piłeś, znajdą ci dolary w kieszeni, to mów, że to pożyczone spodnie, a jak cię złapią na kradzieży za rękę, to mów, że to nie twoja ręka. Nigdy się nie przyznawaj."
  • anonim
    +2 #
    anonim 11 lat temu
    @zengarden: dlatego napisałam " żywność tzw modyfikowana genetycznie ma wiele postaci". Owszem, są laboratoria które "grzebią" w tych roślinach za bardzo. Natomiast to są jedynie testy, nie jest to wprowadzone do użytku. Najczęściej żywność GMO jest po prostu krzyżówką istniejących w naturze gatunków. Czasem człowiek pomaga jedynie przy nazwijmy to "zapłodnieniu" kwiatostanu lub najzwyczajniej w świecie szczepi nowy gatunek na starym.
    Co do szczepienia możesz zapytać dziadka, czy babcię, w jaki sposób hodowali na działce drzewka owocowe. Bardzo często właśnie w sadach takie drzewka się szczepi.
    Drobne wyjaśnienie dla tych co nie wiedzą : szczepienie drzewek wygląda obrazowo i w wielkim skrócie tak: Bierzemy jedno drzewko. Zdrową, dobrą, solidną odmianę, która rzadko choruje. Upierdzielamy ją zostawiając jedynie fragment pnia. Do tego pnia doczepia się mieszanką odżywczą pień nowego drzewka. Po zrośnięciu tych pni otrzymujemy odmianę podobnie solidną, zdrową i dorodną jak ta pierwsza, ale rodzącą owoce jak ta druga. Oczywiście wykonuje się taki zabieg na bardzo młodych osobnikach.
    Krzyżówki bardzo popularne w tym kraju to głównie owoce - te tzw odmiany "bezpestkowe" to nic innego jak krzyżówka gatunków (tego z małą ilością pestek i tej o ładnych, dużych owocach). Istnieją też kwiaty dostępne w kwiaciarni, które są "zmodyfikowane" np te tulipany o postrzępionych płatkach (cross róży z tulipanem) lub choćby dwubarwne róże ( i nie, nie chodzi mi o te barwione barwnikiem w wodzie), które z kolei są crossem w obrębie jednej rodziny.

    Owszem, uważam, że takie produkty powinny być oznaczone, tak by konsument miał wybór. Ale przede wszystkim uważam, że powinno się społeczeństwo edukować, tak by rosła nasza świadomość.
    ---
    Podobnie jak w tym ciemnogrodzie świadomość dotycząca fizyki jądrowej, czy związku jakim jest azbest jest znikoma i z reguły oparta zamiast na nauce, to na gdybaniu, strachu oraz totalnej niewiedzy pseudonaukowców, czy innych proroków głoszących kolejny Czarnobyl..

    Jakoś na całym świecie przekonali się, że elektrownie atomowe są najbardziej wydajnym, najtańszym i najczystszym sposobem pozyskania energii..tylko tu boją się wybuchu, czy innego "skażenia", nawet nie wiedząc co stało się w Prypeci.

    Co do azbestu, sam w sobie szkodliwym związkiem nie jest. Chodzi o jego budowę. Cząsteczki wyglądają jak małe igły i podobnie są ostre na końcach. Wciągając pył azbestowy dostarczamy owe igły do płuc. Organizm ludzki niestety sam sobie tego nie usunie, nie rozłoży, więc te igły siedzą w płucach i przy każdym ich ruchu wbijają się w tkanki rozrywając i niszcząc komórki. Tyle jeśli chodzi o działanie azbestu na ciało ludzkie.
    Problemem jest to, że wiecznie rozrywane i niszczone komórki mają większe szanse, by przy ich odtwarzaniu zaszła jakaś niepożądana zmiana=mutacja. To właśnie jest ów rak. Chcecie mieć dużą szansę na raka skóry? cały czas drapcie się do krwi w jednym miejscu.
    I tak, azbest jest bezpieczny do momentu gdy jest cały. Dalej normalnie się go stosuje choćby do produkcji koców gaśniczych, czy izolacji.
    • +1 #
      Manic 11 lat
      @anonim: Bardzo dobra wypowiedź, tylko pamiętaj, że w dobie szurniętej mody "pro eco" będziesz pariasem jak dawniej Galileusz w sporze z Kościołem Katolickim. Pewnych wiedzy nie przemycisz do głów, w których są przyjęte doktryny.

      Tłumacząc po ludzku przypnie się Tobie do płotu kajdankami kilku z GreenPeace i będziesz musiał odcinak gumówką i wywozić na taczce, a to może skutkować stratą Twojego czasu :D
  • Manic
    +32 #
    Manic 11 lat temu
    Coś jest nie tak z tym zdjęciem. Samolot leci zwykle do przodu (chyba, ze spada), spadochroniarz leci w dół (chyba że ma jakiś ślinik), słowem Photoshop ;-)
  • zengarden
    +3 #
    zengarden 11 lat temu
    @anonim: Wszystko co napisałeś jest prawdą razy pi. Ale GMO jest żywnością genetycznie modyfikowaną przez człowieka, a nie naturę. I bardzo często wykorzystuje się inżynierię genetyczną do celów marketingowych, np. pomidory są modyfikowane genetycznie, aby miały ładny i okrągły kształt, przez co bardziej cieszą oko, wątpię, żeby to poprawiało ich "jakość". Poza tym to dość świeża dziedzina nauki i nie wiemy tak na prawdę jaki wpływ może mieć na nas żywność modyfikowana. Jak ktoś lubi to niech sobie to je, ale ja uważam, że natury nie trzeba poprawiać.
    • +2 #
      Manic 11 lat
      @zengarden: Czyli jeśli człowiek robi coś świadomie to jest złe, ale jeśli natura samoistnie modyfikuje pulę genetyczną np pod wpływem promieniowania na dodatek statystycznie, rachunkiem prawdopodobieństwa testując na nas swoje wytwory to dobrze ?? Dziwne ;-)