A ja Wam powiem, że Polskie uczelnie i cały system edukacji to PATOLOGIA! Studiowałem najpierw na Politechnice z której zostałem wyrzucony, następnie przeniosłem się na Uniwerek- także nie zdałem, poszedłem następnie na jedna z prywatnych uczelni na zaoczne jednak stwierdziłem, że to niema sensu bo i tak po tym niema przyszłości. Wyjechałem do UK pracowałem rok, odłożyłem trochę kapusty... i postanowiłem spróbować swoich sił na angielskim Uniwerku- na początku myślałem, że będzie gorzej niż w Polsce a tu ku mojemu zaskoczeniu: 14 godzin tygodniowo zajęć, 5 przedmiotów na semestr (uczysz się tylko i wyłącznie tego co będzie ci potrzebne nic ponadto jak w Polsce), nie ma czegoś takiego jak sesja, głównie banalne eseje piszesz, nie ma żadnych indeksów i innych biurokratycznych gówien, wykładowcy przemili, wszyscy otwarci, pomocni, wyrozumiali, wszystko zaliczyłem w 1 terminie ucząc się 1/10 tego co musiał bym w Polsce, mało tego dostałem STYPENDIUM i wyróżnienie za bardzo dobre wyniki, gdzie w Polsce mówiono mi, że nie nadaję się na żadne studia! Boże jak ja sobie ten Polski koszmar na Uczelni i w Liceum przypomnę to aż mnie skręca. No i teraz jestem na 3 roku, skończę studia bezproblemowo a papier mam taki jak bym skończył elitarny kierunek na Polibudzie albo Uniwerku... a wszystko bez najmniejszego wysiłku, studia w Anglii to jedna wielka impreza i zabawa a nie rypanka jak w Polsce. W tym kraju wszystko jest na odwrót, ceny jak na zachodzie a pensje jak na Białorusi, studia koszmarnie ciężkie a papier nic niewarty... to jest właśnie specyfika Polski.
Odpowiedz
anonim2012-04-16 15:00:490
@anonim: Czytając Twojego posta od razu widać, że nie poszedłeś na studia, żeby się czegoś nauczyć i żeby w swojej dziedzinie być ekspertem (bo tacy powinni być wszyscy absolwenci wyższych uczelni), tylko po to, żeby otrzymać dyplom. Otóż uczelnie w UK , jak z resztą potwierdza Twój komentarz poziomem zupełnie nie dorównują polskim, właściwie nie wiem po co sa tworzone, skoro na Zachodzie bez wykształcenia można zarabiać dużo więcej, niż je posiadając. Po co w ogóle zacząłeś studiować w UK, skoro uczyłeś się 1/10 tego co powinieneś? A jeżeli ktoś jest ambitny, to po ukończeniu w Polsce studiów wyższych z głową na karku na pewno znajdzie pracę i nie będzie musiał tułać się po świecie, jak jakiś koczowniczy darmozjad, którym kieruje chęć pójścia na łatwiznę. Do książek!
Odpowiedz
anonim2012-04-16 15:00:490
@anonim: Tak mądra pało! Co do 2 w Polsce to mgr, który może znaleźć pracę tylko w magazynie lub jak cieć. Jeśli chcesz spłacać całe życie kredyt na mieszkanie to Ci nie bronię (koczuj w Polsce), ja jednak wolę moją Anglię!
Odpowiedz
anonim2012-04-16 15:00:490
@anonim: hahah tak jest !!! xD dokladnie ja tam studiuje w irlandii potwierdzam mozliwosci dostepne komus kto skonczy takie angielskie studia, odkladasz kase a potem jedziesz robic mastersy w nowym yorku xD
Odpowiedz
@anonim: Ja jestem autorem pierwszej wypowiedzi. Otóż już Ci odpowiadam, w Polsce uczysz się wszystkiego, 90% tego co się nauczysz na Polskich studiach nie jest w ogóle Ci potrzebne! Natomiast w Anglii uczysz się tylko i wyłącznie rzeczy praktycznych tak by być specjalistą ale w swojej dziedzinie. Zapewniam Cię, że w mojej dziedzinie wiem więcej niż Polscy studenci tego samego kierunku, ale nie uczę się rzeczy niepotrzebnych.
Odpowiedz
anonim2012-04-16 15:00:490
@anonim: Mój brat jest na Polskim awfie jak on mi mówi, że muszą się uczyć wszystkich kości, chrząstek, wszystko po łacinie, wszystko o komórkach o procesach komórkowych to za głowę się łapie. Wytłumacz mi w logiczny sposób po co Ci to jest do wykonywania zawodu nauczyciela wfu albo trenera? Mam znajomego na odpowiedniku awfu ale w Anglii- tam uczysz się kilku podstawowych kości, jak zatamować krwotok jak usztywnić złamanie, jak udzielić pierwszej pomocy a nie ile limfocytów ma krew itd? Rozumiesz na czym polega absurd Polskiej edukacji- jest wogóle niepraktyczna
Odpowiedz
anonim2012-04-16 15:00:490
@anonim: A i jeszcze drobne sprostowanie uczyłem się 1/10 ale tego co musiał bym się uczyć W POLSCE a nie tego co powinienem- czytaj ze zrozumieniem. I tak jak mówię w Polsce po studiach nie jesteś ekspertem w swojej dziedzinie- w Polsce dochodzi do takich absurdów, że hydraulik pracuje jako elektryk, to właśnie w Anglii uczysz się TYLKO i wyłącznie tego co będzie Ci potrzebne i co musisz wiedzieć, a nie 100 tysięcy niepotrzebnych bzdetów jak w Polsce.
Odpowiedz
anonim2012-04-16 15:00:490
@anonim: No i potem mamy w Polsce takich głąbów pokroju drugich Amerykanów, którzy swoją głupotą i debilizmem pokazują tylko poziom "wyższych" uczelni i collegów w USA, czy UK. Zobaczymy, jak tam będzie za 5, czy 10 lat. Już teraz jest coraz gorzej z pracą, a niedługo to brytyjczycy będa wyjeżdżać do Polski, tylko nic im to nie da, bo języka i tak się nie nauczą. Jak wszyscy będą dążyć tylko za kasą, bo 1500 zl im nie wystarczy do przeżycia, to takie narzekanie zawsze będzie, bo praca musi przynieść zarobki co najmniej 5000 zł.. Ale materialiści zawsze będa nieszczęśliwi i będzie im mało kasy..
Odpowiedz
anonim2012-04-16 15:00:490
@anonim: Ja co prawda nie studiowałem w UK a kończyłem studia w Polsce (czego żałuję) ale żyję i pracuję od 6 lat w Anglii. I mam takie pytanie do Was, jak Wy dajecie rade? Przeciez nie dostajecie dofinansowania 50% do mieszkania jak w UK , nie dostajecie 350F/mc(1800zl) na dziecko (jak w UK) nie macie pol darmowych leków (jak w UK) nie macie minimalnego wynagrodzenia 850f (4500zl)/mc, matka w ciazy nie dostaje ''maternity allowance'' (zasilku dla matki) 500f (2500zl)/mc? nie ma zasilków dla osoby zarabiajacej minimum 200f/mc (1000zl)... benzyna tu kosztuje 1.3F (6.8zl/l). a ceny macie w sklepach macie jak w UK? Polska się chwali, że stosunkowo dobrze znosi kryzys... tak jak macie pół- darmową siłę roboczą i ludziom płaci się niewolnicze pensje to dajecie radę... przecież w Anglii najzwyklejszy robol bez żadnego wykształcenia zarabia tyle co w Polsce lekarz, inżynier czy prawnik... czy to jest normalne?
Odpowiedz
anonim2012-04-16 15:00:490
@anonim: Już Anglicy przyjeżdżają do Polski... zwłaszcza emeryci którzy siedzą sobie w "Polskich" Hiltonach i Sheratonach- byłeś kiedyś w takim hotelu? 90% gości w nim to Anglicy, Niemcy i trochę Francuzów z czego połowa to stare zachodnie mendy na emeryturach. A jak nasi emeryci wyglądają- liczą każdy grosz, odejmują sobie od ust żeby starczyło na leki. Sąsiadka mojej babki żeby przeżyć robi tak: najpierw napuszcza wodę i się w niej myje, potem w tej samej wodzie pierze a następnie wylewa ją do ubikacji po załatwionej potrzebie? Przecież to jest średniowiecze w tym kraju... ja nie rozumiem dlaczego w tym kraju nie wybuchła jeszcze jakaś rewolucja, że ludzie dają się tak okradać i pracują za 1200 zł, to dajemy pieniądze dla bezrobotnych Greków gdzie najniższa pensja jest 3-4 krotnie wyższa od średniej Polskiej. Przecież to jest chore.
Odpowiedz
anonim2012-04-16 15:00:490
@anonim: Tia do książek i a potem pisz aplikacje do McDonalda. Zazdrosny jesteś koleś i tyle, studiowałeś 5 lat jakiś humanistyczno-ułomny badziew bez przyszłości, a teraz zapewne na kuroniu siedzisz i dupsko ci ściska, bo rodzicie nie maja wtyxów żeby robotę załatwić. Polski papier możesz sobie włożyć czoko żeby było jeszcze ciaśniej. Nie pisz o ambicji: skoro jej nie masz: motto polskiego studenta to 3xZ: Zakuj, Zdaj, Zapomnij. Jeżeli ktoś na zachodzie jest ambitny pod tym względem to robi doktorat lub wyżej. Merytoryka naszych uczelni jest delikatnie mówiąc opóźniona, z wyjątkiem kierunków historycznych i filologicznych :) Wciska się reczy nieprzydatne bo taka ramówke ustalił dziekan na podstawie tego co ma, czyli podległego mu samozwańczo elitarnego pogłowia kadry. Ot cała prawda. Uczelnie wyższe wymagają coraz więcej, a technika i licea wypuszczają coraz gorsze łajzy - następny świetny przykład ułomności naszej oświaty. Co ambitniejsi mogą iść na informę z 4 letnia abstrakcyjna matmą prosto z rolniczaka, tyle ze nie przetrwają pierwszego semestru. Kubeł zimnej wody dla takiego pacjenta z przerostem ambicji nad rozumem.
Odpowiedz
anonim2012-04-16 15:00:490
@anonim: Dokładnie tak jak mówisz ,mam paru znajomych co by powiedzieli to samo ;)
Odpowiedz
@anonim: Nie urażając twojej osoby , ale prawdziwi studenci to już gatunek zagrożony wymarciem, w obecnych czasach każdy może być pseudo -studentem, nawet imbecyl.
Odpowiedz
anonim2012-04-16 15:00:490
@RobinBang: Owszem każdy może być studentem, ale nie każdy kończy studia.
Odpowiedz
anonim2012-04-16 15:00:490
@anonim: Niestety przez Wyższe Szkoły czegoś tam (prywatne) nawet najwięksi imbecyle mają licencjat i co najgorsze nawet magistra, ten tytuł stracił już w Polsce wartość...
Odpowiedz
anonim2012-04-16 15:00:490
@anonim: Nie wszystkie prywatne uczelnie to dno. Studiuje na takiej uczelni ratownictwo medyczne. Do egzaminu licencjackiego udaje się dotrwać jedynie 15-20 % studentów. Więc odsiew jest spory ale Ci którzy podołają nie mają problemu ze znalezieniem pracy.
Odpowiedz
Sprawdź ile jesteś w stanie zarobić!!! Wystarczy podać maila i odpalić banerek. Zapłacą Ci za siedzenie przed kompem :-) c.net*.*pl/r6– usuń gwiazdki w linku
Odpowiedz
anonim2012-04-16 15:00:490
@anonim: Wystaw dupę miedzy blokami i połóż na ziemi czapkę. Będą ładować i słono płacić
Odpowiedz
@kw856: Co ty nie powiesz. Jest ktoś kto nie oglądał tego przynajmniej z 5 razy ???
Odpowiedz
anonim2012-04-16 15:00:490
@anonim: ja nie oglądałem ani razu i nie zamierzam marnować swojego czasu...
Odpowiedz
anonim
2012-04-16 15:00:490
Ta.. student... banda nerdów i grubasów marudzących, że nie mają na jedzenie. Ja studiuje dziennie, uczę się i daję radę realizować swoje hobby. Stereotyp studenta tak się już przyjęło, że to ci oty bo faktycznie jak widzę ludzi na uczelni to płakać się chce. Większości to przedłużanie dzieciństwa nie służy i nic dziwnego, że nie chce się ludziom studiować każdy myśli, że będzie taką ciamajdą
Odpowiedz
anonim2012-04-16 15:00:490
@anonim: Niech nie idą na studia. Nie zachęcaj ich! Kto nam będzie śmieci wywoził? inżynier?
Odpowiedz
anonim
2012-04-25 16:20:44+11
Jak zbiorę 5 plusów zabieram się do nauki - na poważnie!
Odpowiedz