Mesjasz zła (1973)
Następne wideo
anuluj
Odblokuj dostęp do 9810 filmów i seriali premium od oficjalnych dystrybutorów!
Oglądaj legalnie i w najlepszej jakości. Nie kupuj kota w worku!
Wypróbuj konto premium przez 14 dni za darmo!
avatar

Młoda kobieta Arlette (Marianna Hill) przybywa do kalifornijskiego miasteczka, w poszukiwaniu swojego ojca, znanego artysty. Wkrótce spotyka arystokratę Thoma (Michael Greer), któremu towarzyszą dwie piękne kobiety, Laura i Toni. Mężczyzna jest kolekcjonerem legend i tajemniczych opowieści z całego świata. Cala trójka zamieszkuje w domu zaginionego ojca. Wkrótce Laura i Toni zostają zamordowane. Arlette powoli zaczyna ogarniać obłęd.

pokaż cały opis
W katalogu: horrory i thrillery
5.0 / 5 Oceny: 2
Włącz dostęp do 9810 znakomitych filmów i seriali
w mniej niż 2 minuty! Nowe, wygodne metody aktywacji.
Komentarze do: Mesjasz zła (1973)
Najlepsze komentarze
Never_PL 2021-07-10 19:29:57 0
To już chyba jest rekord na CDA Odpowiedz
Grzegorz_Cholewa1 2021-07-09 23:39:04 0
Instrukcja obsługi. Napisy google translator. Napisy skopiować w notatnik, potem plik zwężyć, i oglądać przewijając zgodnie z kwestiami aktorów tuż pod mniejszym ekranem z filmem by mógł zmieścić się notatnik z przewijaniem napisów.

00:01:26: {y:b} MESJASZ ZŁA
00: 01: 55: Mówią, że koszmary | to zdegenerowane sny.
00: 02: 01: Powiedziałem im, | że to nie koszmar.
00:02:06:Ale mi nie wierzysz.
00:02:08: Kiwasz głową i robisz małe notatki w moich aktach.
00: 02: 13: Patrzą na mnie | i czekają na ...
00: 02: 16: że okaleczam się | lub jem owady,
00:02:21:że podnoszę sukienkę|jak szalona stara kobieta...
00:02:25: i oddaj mocz na podłogę.
00: 02: 28: Ale nie zostało | wiele czasu.
00:02:31:Musisz mnie posłuchać.
00:02:35:Niedaleko stąd|jest małe miasteczko na wybrzeżu.
00:02:40: Poprzednio nazywało się Nowe Betlejem | i zostało przemianowane na Point Dune,
00: 02: 45: po tym, jak księżyc stał się krwistoczerwony.
00:02:48: Point Dune wygląda | jak wiele innych małych miasteczek
00: 02: 52: ale co się tam stało | co mi zrobiono
00:02:56: co teraz robisz...
00:03:02:Przychodzisz tutaj.
00:03:05: Czekają na obrzeżach miasta.
00:03:09:W nocy wyglądasz zza narożników domu.
00:03:14:I czekają.
00:03:16: Czekają na ciebie.
00: 03: 20: Wybierają jeden | po drugim,
00: 03: 22: i nikt | nie usłyszy twoich krzyków.
00:03:30:Nikt nie usłyszy twoich krzyków!
00:04:02:Szukałem tam mojego ojca.
00:04:06:Zimą mieszkał|w Point Dune i malował.
00:04:08:Został tam po śmierci mamy|i właśnie do siebie napisaliśmy.
00:04:14:Do niedawna.
00: 04: 16: Jego listy stały się dziwne, | potem całkowicie się zatrzymały.
00:04:20: {y:i} Nie mam już czasu | {y:i} na pisanie. Nie martw się.
00:04:25: {y:i} Obiecaj mi | {y:i} nie przychodzić tutaj.
00:04:28: {y: i} Boję się ludzi.
00:04:31: {y: i} Wolałbym poczekać sam.
00: 05: 13: - Napełnić?|- Tak.
00:05:29: Bezpańskie psy.
00: 05: 32: - To nie brzmi na to.|- To muszą być psy.
00:05:36:Tam są tylko przepiórki i króliki.
00: 05: 41: - Nie płaczą.|- Idziesz do Point Dune?
00: 05: 46: - Co ty tam robisz?|- Odwiedzasz kogoś.
00: 05: 50: Nie rozumiem | dlaczego powinieneś tam iść.
00:05:54:Podupadłe miasto.|Całkowicie wymarłe.
00:06:16: Tutaj, mój ...
00:06:19: Witam. Wypełnić?
00:06:22:Za dwa dolary.|Nigdy więcej.
00:06:26: W porządku.
00:06:58: Zapomniałeś o tym.
00: 07: 01: Urządzenie jest zepsute.|Masz gotówkę?
00: 07: 04: - Nie, ale... | - Dobra, zapomnij.
00:07:07: Wynoś się stąd!
00:07:34: Czy masz swoje marki benzyny?
00:10:38:Ojcze?
00:10:50: Ojcze?
00: 11: 09: Ojcze?
00:13:13: {y:i} 30. Czerwiec. Nie spałem od trzech nocy | {y:i}.
00:13:18: {y:i} Nie wiem | {y:i} jak długo wytrzymam.
00:13:22: {y:i} Z niezgłębionych głębin|{y:i} mojego umysłu są wizje.
00:13:28: {y:i} 2. Lipiec.
00:13:30: {y:i} Te groteskowe obrazy | {y:i} wciąż mnie prześladują.
00:13:34: {y:i} Nocą włóczę się po mieście
00:13:39: {y:i} i zobacz okropne zwierzęta | {y:i}, które nie mogą być prawdziwe.
00:13:43: {y:i} A na ciemnej plaży | {y:i} twarze podążają za mną,
00:13:48: {y:i} blade kobiety | {y:i} z bezsennymi oczami
00:13:51: {y:i} i |{y:i} cieniste postacie zwrócone w stronę wody.
00:14:05:Tej nocy|nie wrócił.
00:14:08:Rano biegałem|wzdłuż plaży,
00: 14: 10: jak prawdopodobnie zrobił,
00:14:13:kiedy uciekł z koszmarów|z powrotem do światła dziennego.
00:14:43:Później pojechałem do miasta.|Było już gorąco.
00: 14: 47: W galerii sztuki | Pytałem o mojego ojca.
00:14:51: Handlarz dziełami sztuki był ślepy.
00: 14: 54: Jej palce przesuwały się po mojej twarzy jak blady pająk.
00:15:17: Czy znam Josepha Langa?
00:15:20:Mamy tu czasopisma|i możemy nawet czytać.
00: 15: 24: Nie, to znaczy...|Szukam go.
00: 15: 28: Może znasz go osobiście.
00:15:31:Nie ma tu prawie żadnych artystów...|Słyszałem, że zabierał ze sobą ludzi.
00: 15: 35: Głównie kobiety.|Ale nie były stąd.
00: 15: 41: Dzisiaj ludzie szukali twojego ojca.
00:15:44:- Więc jego sztuka ma kochanków.|-Kim oni byli?
00: 15: 49: Zagraniczny.
00:15:51:Myślę,|że mieszkasz w Seven Seas.
00:16:19:Jestem stary jak wzgórza.
00:16:22:Mama urodziła mnie sama.
00:16:25:Wyciągnęła mnie|umazanego krwią|z jej kolan.
00: 16: 30: Chciała mnie nakarmić | dla kurczaków.
00: 16: 33: Ale tata powiedział: "Może | możemy to wykorzystać."
00: 16: 38: Tak się urodziłem.
00: 16: 44: Przepraszam. Powiedziano mi, że szukasz Josepha Langa.
00: 16: 49: - To mój ojciec.|- Zamknij drzwi.
00: 16: 53: - Chciałem tylko ... | - Zamknij drzwi.
00:17:06:- No dalej, Charlie.|- Ledwo pamiętam.
00:17:11:Ale...
00: 17: 13: Wiem, że tatuś powiedział mi kiedyś o czerwonym świetle księżyca.
00: 17: 18: Mamie w ogóle się to nie podobało.
00: 17: 21: Sam był bardzo młody.
00:17:25:Nazywał to „krwawym księżycem”.
00:17:28:Tej nocy|stracił wiarę.
00: 17: 33: Zdał sobie sprawę, że ludzie | są zdolni do złych rzeczy.
00:17:40:-Jak zwierzęta.|-Jestem strasznie głodny.
00: 17: 46: Prawdziwa kapusta.
00:17:50:Zamknij się|Idź dalej, Charlie.
00:17:53:- A co z księżycem?|- 100 lat temu...
00:17:57:księżyc zrobił się cały czerwony.|I rzeczy się wydarzyły.
00: 18: 02: To było tak, jakby ... | Im czerwieńszy stał się księżyc,
00:18:07:im bliżej|ludzie przybyli do piekła.
00:18:11:Niektórzy|po prostu zaczęli krwawić.
00:18:15:Dzieci jadły surowe mięso.
00:18:18:Miasto zamieniło się|w ropiejącą ranę.
00: 18: 22: Aż pewnej nocy oni ...
00: 18: 28: Dopóki nie wyszli pewnej nocy.
00: 18: 31: Kto?
00: 18: 35: - Muszę iść.|- Charlie.
00: 18: 39: Weź wino.
00:18:44:Dziękuję bardzo za gościnę.
00: 19: 03: Szukam mojego ojca.
00:19:05:- Znasz go?|- Ze słyszenia.
00:19:08:- W galerii powiedzieli...|- Byliśmy tam dzisiaj.
00: 19: 12: W oknie było zdjęcie twojego ojca.
00: 19: 16: - Więc on tu mieszka.|- Nic o nim tam nie było.
00:19:19:Jest sławny. Dziś rano zdjęcia wciąż tam były.
00:19:23:Stara pani powiedziała,|że nie są na sprzedaż.
00:19:27:To był twój portret.
00:19:30:- Thom jest kolekcjonerem.|- Od starych pijaków?
00:19:38:-Co to za replika!|-Co to za replika?
00: 19: 42: Toni, jesteś pół dzieckiem, pół kobietą | i masz pół umysłu.
00: 19: 48: Możesz mnie dostać.
00: 19: 58: Nie martw się.
00:19:59:Jestem całkowicie nieszkodliwy.|To z powodu twojego ojca.
00:20:05:Nie mogą mnie słuchać.|Oszukałem ich.
00:20:09:Piję i śpię na ulicy jak pies.
00: 20: 14: - Ale nie jestem szalony | - A co z moim ojcem?
00:20:19:Musisz go zabić.
00: 20: 22: - Jesteś szalony.|- Nie możesz go grzebać!
00:20:27:Musisz to spalić!|Musi stanąć w płomieniach!
00:20:47:Szukałem ojca|całe popołudnie.
00:20:50:Reakcja była zawsze taka sama:
00: 20: 53: Ludzie wpatrywali się w przestrzeń | lub potrząsali głowami
00: 20: 57: i wycofał się.
00:21:02: {y:i} 6. Lipiec. Dziś rano | {y:i} zadzwoniłem do Arletty.
00:21:05: {y:i} Słuchałem jej, | {y:i} ale nie mogłem odpowiedzieć.
00:21:09:{y:i}Mój głos by cię przestraszył.|{Y:i}Czasami...
00:21:13: {y:i} wydaję ze mnie | {y:i} nieludzkie dźwięki
00:21:16: {y:i} i mój umysł|{y:i} się ode mnie wymyka.
00:21:19: {y:i} Próbuję sobie przypomnieć wcześniej|{y:i} moją córkę.
00:21:24: {y:i} Ale mi się nie udaje.|{Y:i} Zamiast tego myślę o śmierci.
00:21:29: {y:i} Cały czas.
00: 22: 41: Czego chcesz?
00:22:47:Nie chciałem cię obudzić.
00: 22: 52: Ładnie wyglądasz we śnie.
00:23:02:Położę się na chwilę.
00:23:06:- Idziesz?|-Później.
00: 23: 13: Nie możesz tu zostać.
00:23:15:Tylko na noc|Też zapłacę za to.
00:23:20: W hotelu były kłopoty.
00: 23: 24: Czy pamiętasz starca?
00:23:27: - Oczywiście. Był szalony.|- Może.
00: 23: 31: Został znaleziony martwy tego popołudnia.
00: 23: 38: Policja tam była.
00:23:40:Nie byłeś zbyt pobłażliwy |w stosunku do mnie i moich dwojga...
00: 23: 46: Towarzysze.
00:23:49:I nagle|wszystkie inne hotele zamknęły swoje drzwi.
00: 23: 56: W przeciwnym razie znamy tylko ciebie.
00:23:59:- A co z mężczyzną?|-Jego ciało było w przejściu.
00:24:04:Musiał zemdlać.|Najwyraźniej psy go zaatakowały.
00:24:12:Był całkowicie zmasakrowany.
00:24:40:Pozwoliłem jej zostać.
00:24:44:Nie wiem dlaczego.
00:24:47:Czułem się całkowicie zagubiony|w tym dziwnym mieście.
00: 24: 52: Dzieliłem dom | z nieznajomymi.
00: 24: 56: Wino?
00: 24: 58: Tak, dziękuję.
00: 25: 13: Wiatr jest dziwny.
00: 25: 18: Jak sirocco.
00:25:22:Wieje od Afryki do Morza Śródziemnego.
00:25:25:Urodziłem się w Portugalii.
00: 25: 28: - W zamku.|- Nie w willi w Hiszpanii?
00: 25: 32: Moja matka była Portugalką, | arystokratką.
00:25:35:Mój ojciec był|zamożnym Amerykaninem.
00: 25: 38: Mam zamek wysoko nad morzem.
00:25:43:- Jedna z naszych legend mówi... |-Co my tu robimy?
00:25:47:Nie wiem.
00: 25: 49: Cóż, jak powiedziałem, | każdy naród ma swoje własne legendy.
00: 25: 54: Rzymianie, Grecy, a nawet ludzie tutaj | mają trochę.
00:26:00:Interesuje mnie krwawy księżyc.
00: 26: 21: Co tu robił twój ojciec?
00: 26: 23: Nikogo tu nie znał.
00:26:26:- Był malarzem.|- Czy maluje od dłuższego czasu?
00: 26: 32: Laura jest koneserem sztuki.
00: 26: 35: Była kiedyś modelką.
00: 26: 37: Specjalizowała się w egzotycznych zdjęciach z wężami.
00: 26: 43: Thom jest taki dowcipny, kiedy | chce, żeby ktoś zrobił mu pranie.
00: 26: 49: Jeśli pójdziesz z nim dzisiaj do łóżka, pozwól mu ...
00: 26: 53: Laura, jestem zmęczony przepraszaniem | za ciebie.
00: 27: 02: Fuj! To smakuje obrzydliwie.
00: 27: 05: Nie jesz ze sobą dodatków.
00:27:18:Powiedział,|że zbiera stare legendy.
00: 27: 21: Myślał, że mój ojciec zna | tych z Point Dune.
00:27:25:Mówiłem, że mojego ojca tam nie ma.|Ale on chciał poczekać.
00:28:25:- Zgubiłeś się?|- Nie.
00:28:31:Wyszedłem na spacer.
00:28:34:Widziałeś pożary?
00:28:37:Nie.
00: 28: 40: Dobranoc.
00:28:46:Możesz coś dla mnie zrobić.
00: 28: 52: Co to jest?
00: 28: 54: Mój zamek się zaciął.
00:28:57:Na mojej kamizelce.
00:29:02:Twoi towarzysze|na pewno ci pomogą.
00: 29: 05: Jesteś na mnie bardzo zły.
00:29:09:Jesteś zazdrosny o dziwne kobiety.
00:29:14:- Jak niewygodnie.|-Naprawdę?
00: 29: 18: Czy mógłbyś ...
00: 29: 27: To nie było trudne.
00: 29: 31: Nie.
00: 29: 33: Mogłeś to zrobić sam.
00: 29: 38: Dobranoc.
00:29:51:Nie rozbierasz mężczyzny|żeby go odesłać.
00:30:04:Jesteś zmęczony, prawda?
00:30:15: Ja też.
00:30:21:Dobrze...
00: 30: 24: Noc.
00:30:39:- Wychodzisz?|- Wychodzę
00:30:46:- Na jak długo?|- Na zawsze.
00: 30: 52: To długo.
00:30:56:- Dlaczego?|- Mam tego dość.
00:30:58:Mam go dość|i tego miejsca.
00:31:03:Nie zgubił się.|Chciał tu przyjechać.
00: 31: 08: Dlaczego prosto do Point Dune?
00:31:15:Pójść na plażę?
00: 31: 18: Może chciał surfować.
00:31:23:- On tylko się z nią bawi.|- Jadę do San Francisco.
00: 31: 28: Mogę mieszkać z Mickey.
00:31:31:- Kim jest Mickey?|- Jest perkusistą.
00: 31: 36: A co ze mną?
00: 31: 39: Nadal jesteś dzieckiem.
00: 31: 42: Poradzisz sobie.
00: 31: 51: Siwieję przez niego.
00: 31: 57: Laura?
00: 32: 00: Zostaw mi narkotyki.
00: 32: 31: Cholera!
00: 33: 33: Chcesz, żebym cię zabrał ze sobą?
00: 33: 50: Co do cholery.
00: 33: 57: Dziękuję.
00:34:04:- Też czekałeś?|- Jak?
00:34:07:- Czekam, na plaży.|-Nie.
00: 34: 14: Lubisz Wagnera?
00: 34: 16: O tak, oczywiście.
00: 34: 19: Bardzo.
00: 34: 21: Możesz ...
00: 34: 24: Zawieź do miasta.
00:34:31:Chłopcy musieli...|pracować długie godziny.
00:34:35:-Praca przy świetle księżyca.|-Praca przy świetle księżyca...
00:34:39:Wszyscy byli tam dziś wieczorem.|Nawet małe stworzenia.
00:34:44:-Złapałem wielu.|-Wiele czego?
00: 34: 47: Szczury plażowe.
00:34:53:- Co to jest?|- Nic.
00:34:57:- Co z nimi robisz?|- Co myślisz?
00: 35: 00: Zjem je. Bardzo łatwo.
00:35:13:Mam jeszcze jeden,|jeśli chcesz.
00:35:16:Dziękuję, nie.|Chciałbym tu wysiąść.
00:35:22:- Nie chcesz?|- Nie.
00: 35: 26: To cudowna noc | na spacer.
00: 35: 35: O Boże.
00: 36: 12: Halo?
00:40:08: {y:i} 17. Lipiec.
00:40:11: {y:i} Boję się ciemności.
00:40:15: {y:i} Pożarów jest coraz więcej.
00:40:19: {y:i} I coraz więcej postaci |{y:i} przybywa z miasta.
00:40:23: {y:i} To przerażające.
00:40:26: {y:i} Zdezorientowany | {y:i} staruszek mi powiedział
00:40:29: {y:i} 100 lat temu mężczyzna w | {y:i} czarnym przybył do miasta.
00:40:36: {y:i} Potem straszne rzeczy przydarzyły się ludziom | {y:i}.
00:40:40: {y:i} Myślałem, że wariuję. | {Y:i} Gorzej,
00:40:43: {y:i} makabryczne rzeczy, które widzę | {y:i} to nie tylko moja wyobraźnia.
00: 40: 49: - Co robisz?|- Cholera.
00: 40: 52: Nie mogę włożyć nadajnika.
00: 41: 09: Czy Laura nie powiedziała nic więcej?
00: 41: 17: Daj kobiecie parę butów | a ona ucieknie.
00:41:22:To jest WUBI Radio 94,|głos Idaho.
00: 41: 28: Idaho?
00: 41: 34: Dlaczego nie mamy tu żadnego przyjęcia?
00: 41: 39: Po prostu | nie możesz dostać się do kanału.
00: 41: 45: Chcę się stąd wydostać.
00: 41: 49: To nie z jej powodu.
00: 41: 52: Ale się boję.
00: 41: 56: Czego?
00: 41: 58: Nie wiem.
00: 42: 01: Próbowałem spać.
00: 42: 03: Jeden niespokojny sen | następował po drugim.
00: 42: 07: Mój ojciec powiedział kiedyś, że | zaraz się obudzisz,
00: 42: 12: kiedy śnisz, że śnisz.
00: 43: 30: Thom?
00: 43: 38: Ojcze?
00:44:57:Czułem się, jakbym tracił kontrolę.
00:45:01: {y:i} Tracę kontrolę.|{Y:i} To nie tylko sny.
00:45:06: {y:i} To jak choroba | {y:i} która trwa nawet w ciągu dnia.
00:45:10: {y:i} Coś przejmuje | {y:i} moje ciało.
00:45:13: {y:i} Coś niewypowiedzianie złego | {y:i} zmienia mnie w...
00:45:45: Arletty?
00:45:48:- Co masz?|- Nie wiem.
00:45:53:Światło w studio było włączone.
00:45:57:Myślałem...
00: 45: 59: Myślałem, że ktoś tam był.
00: 46: 05: Chodź tutaj.
00: 46: 07: - Było zdjęcie... | - Po prostu śniłeś.
00: 46: 11: Chodź.
00: 46: 27: Nie wiem co dalej.
00: 46: 30: Nikt go tu nie zna.
00: 46: 32: Gdzie powinien był pójść?
00: 46: 37: Powinieneś odejść.
00: 46: 39: Dokładnie! Najlepiej zrobić jedno i drugie, | wtedy wreszcie będę mógł spać!
00: 47: 56: Halo?
00: 47: 58: Na linii.
00: 48: 03: Co?
00: 48: 08: Ale ...
00: 48: 15: Gdzie?
00:48:22:Policja powiedziała,|że mój ojciec był zaburzony psychicznie.
00: 48: 26: Został zabrany dwa razy |
00: 48: 29: Wędrował po mieście przed świtem.
00: 48: 33: Nigdy nie wiedział, gdzie jest
00: 48: 35: i czego tam szukał.
00: 48: 39: Wtedy ludzie | widzieli go na plaży
00: 48: 43: podczas budowania rzeźby.
00: 48: 46: Musiała upaść na niego |
00:49:02:Kiedy papiery są skończone|powinnaś je zabrać.
00: 49: 07: To nie jest miejscowość turystyczna, | a obcy tylko powodują kłopoty.
00:49:31: {y:i} 20. Lipiec. Gdyby wszystkie miasta | {y: i} na świecie zostały jutro zniszczone,
00:49:36: {y:i} można by zbudować|{y:i} miasta takie jak Point Dune na ich miejscu.
00:49:39:{y:i}Dość niepozorny, spokojny...
00:49:44: {y:i} uciszony | {y:i} przez wszechobecny horror.
00:49:49: {y:i} Teraz wiem, co jest | {y:i} za tymi ścianami.
00: 50: 26: Jak się masz?
00:50:37:Noc|kiedy umarł mój ojciec
00: 50: 40: wrócił do domu pijany.
00: 50: 44: - Zaczął ... | {y: i} - ... właśnie zaczął krwawić.
00:50:48: {y:i} Dzieci jadły surowe mięso.
00:50:51: {y:i} Miasto zamieniło się|{y:i} w ropiejącą ranę.
00:50:58: {y:i} Do nocy...
00: 51: 01: Nigdy nie wychodzimy, prawda?
00:51:03: {y:i} Dopóki nie wyszli pewnej nocy.
00:51:25:- Ktoś tu był, kiedy cię nie było.|- Kto?
00:51:29:Nie wiem. Usłyszałem hałas w domu.
00: 51: 34: Brzmiało to tak, jakby ktoś płakał.
00: 51: 36: Sprawdziłem, | ale nikogo tam nie było.
00: 51: 42: Jestem znudzony.
00: 51: 45: Spójrz na siebie ...
00: 51: 48: - ... obejrzyj film.|- Co?
00:51:51:- W kinie.|- Wieczór w kinie!
00: 51: 55: Świetnie, wezmę samochód.
00:51:59:Wtedy|możecie być sami...
00:52:04:Siedziałem na krześle mojego ojca
00: 52: 07: otoczony zdjęciami | przedstawiającymi Point Dune.
00: 52: 10: Wyglądały groźnie, | jakby zawierały wiadomość.
00: 52: 16: Wiedziałem, że miasto ma mroczny sekret.
00:52:25: {y:i} 21. Lipiec.
00:52:28: {y:i} Temperatura mojego ciała |{y:i} spadła do 29 stopni.
00:52:33: {y:i} Dziś rano | {y:i} Znowu krwawiłem.
00:52:37: {y:i} To tak, jakby coś potrzebnego | {y:i} mnie rządziło,
00:52:41: {y:i} nie ludzka krew.
00: 52: 57: Arletty? Co się dzieje?
00: 53: 06: Co masz?
00: 53: 59: Nic nie zauważyłem.
00: 54: 02: Dlaczego nic nie czułem?
00: 54: 04: Nie wiem.
00:54:06: {y:i} To tak, jakby coś potrzebnego | {y:i} mnie rządziło,
00:54:10: {y:i} nie ludzka krew.
00: 54: 31: Ojciec miał piękne dłonie.
00: 54: 34: Były smukłe,
00:54:37:z długimi,|prawie kobiecymi palcami.
00: 54: 42: Prawie się jej wstydził.
00:54:46:Zawsze się śmiał i mówił, że po rewolucji|zostanie zastrzelony.
00:54:51:Blade ręce naznaczone życiem.
00: 54: 55: Tak to rozpoznałem.
00: 55: 02: Dlaczego mnie okłamałeś?
00: 55: 06: To nie były jego ręce.
00: 55: 10: Były zrogowaciałe i duże.
00: 55: 15: To nie był mój ojciec!
00: 55: 19: - Jesteś pewien?|- Tak!
00: 55: 24: O Boże.
00: 55: 27: Toni.
00:55:28: {y: b} JUTRO NIE DOŚWIADCZYSZ | {y: b}
12:55:46: {y:b} ZAMKNIĘTE
00:57:16: {y: i} Nie dostaniesz całej naszej trójki.
00:57:21: {y:i} Źle.
00:57:27: {y: b} RETENCJA | {y: b} W MIEŚCIE NEMO
01: 02: 01: Nie! Nie!
01: 06: 56: Czekaj!|Musisz nam pomóc.
01: 07:00: Mieszkamy tylko kilka przecznic dalej.
01: 07: 05: Oglądaliśmy telewizję
01: 07: 07: kiedy usłyszeliśmy, że | wyważają tylne drzwi
01: 07: 11: i robię te okropne | odgłosy.
01:07:15:Chcieliśmy uratować dzieci,|ale okrążyły je jak rekiny.
01:07:22:Uciekliśmy do sąsiadów.|Są uzbrojeni.
01: 07: 25: Ale oni nas nie puścili.
01: 07: 29: Proszę nie odchodź.|Musisz nam pomóc.
01: 07: 33: Nie mogę.
01: 07: 36: Co to jest?
01: 07: 39: Twoje oko.
01: 07: 46: O nie.
01: 07: 50: Za późno.
01: 07: 56: Zaczynamy.
01:08:00: Bardzo mi przykro.
01:08:20: {y:i} 28. Lipiec. Zaciąłem się | {y: i} dziś rano.
01:08:24: {y:i} Mój palec był prawie odcięty.
01:08:27: {y:i} Ale nie czułam żadnego bólu.
01:08:30: {y:i} Zerwałem to | {y:i} i nic nie poczułem.
01:08:35: {y:i} Mój spadek | {y:i} postępuje szybko.
01: 09: 37: Rozdziel się!
01: 09: 40: To rozkaz!
01:11:16:Tom?
01:11:28:- Ojcze?|- Arletty...
01: 11: 32: Próbowałem cię ostrzec.
01: 11: 35: Zabrałem ciało do morza, | a ty zostałeś.
01:11:41:Czas się skończył.|Musisz iść.
01: 11: 45: Powiedz ludziom tam.
01:11:48:Ostrzeż ich.
01: 11: 50: To, co wydarzyło się 100 lat temu | teraz znów się dzieje.
01:11:54:- Co to jest?|- Posłuchaj.
01: 11: 58: Proszę posłuchaj mnie.
01: 12: 02: 100 lat temu | przyjechał tutaj.
01: 12: 07: Łowca spotkał go pierwszy.
01: 12: 38: Powiedział myśliwemu, że | był pastorem
01:12:41: i towarzyszył osadnikom "Partii Donnerów".
01: 12: 45: Spędził z nimi zimę | i widział ludzi
01:12:49: popełnione okrucieństwa.
01: 12: 52: Sam zjadł ludzkie mięso.
01: 12: 55: Przeżył | bo miał pewność siebie.
01:12:59:Zaufaj nowemu panu.
01:13:02:Łowca nie zrozumiał
01:13:06:kiedy nieznajomy powiedział,|że szerzy nową religię.
01:13:21:Kiedy łowca został znaleziony
01: 13: 24: wyglądał jakby | zaatakowało go dzikie zwierzę.
01:13:29: Całkowicie zniekształcone.
01: 13: 31: Kiedy umierał, | mówił o człowieku w czerni.
01: 13: 37: Myślałeś, że fantazjuje.
01: 13: 40: Kiedy ugryzł jak wściekły pies | zastrzelili go.
01: 13: 48: Człowiek w czerni | spojrzał na chaos
01:13:52: i wpadł do morza.
01: 13: 54: Powiedział | że wróci za 100 lat
01:13:57: w zniechęcony świat.
01: 14: 01: Przez | czczenie starożytnych bogów
01:14:05:i kroczyłby ciemnymi ścieżkami.|Nasz świat.
01:14:09:Idź teraz.|Całe miasto jest zaatakowane.
01:14:13:Musi zostać zniszczony|zanim księżyc zmieni kolor na czerwony,
01:14:17: wraca i zło się rozprzestrzenia.
01: 14: 21: Jedziemy razem.
01: 14: 30: Zabrali mnie | i zrobili mi to.
01: 14: 38: Co się ze mną dzieje!
01: 14: 59: Pomóż mi!
01: 15: 16: Pomóż mi!
01: 15: 49: Ojcze ... idziemy do domu.
01:15:54:Za późno. Jadłem już ludzkie mięso.
01:16:18: {y:i} Zabij go.
01:16:24: {y:i} Jeśli kochasz swojego ojca, | {y:i} to go zabij.
01:16:36: {y: i} Nie chowaj go!
01:16:40: {y:i} Nie wolno go grzebać.
01:16:44:{y:i}Musisz to spalić!|{Y:i}Musi stanąć w płomieniach.
01:17:47:Arletty?
01:18:27:Arletty?
01: 19: 27: Dlaczego nadal tam jesteś?
01: 19: 30: Chciałem cię odebrać.
01: 19: 40: Za późno.
01: 19: 44: O Boże ...
01: 20: 10: Widziałem ją w mieście.
01: 20: 13: Poruszają się w stadach | jak wilki.
01: 20: 20: - Myślę, że całe miasto... | - Thom!
01:20:40:Śniłem.
01: 20: 44: Byliśmy w lesie.
01: 20: 47: Padał śnieg ... | Kapał z drzew.
01: 20: 53: Spojrzałeś w górę ...
01: 20: 57: i zapytałem cię | o czym myślisz.
01: 21: 03: Powiedziałeś, że myślisz o wszystkich ludziach, którzy się urodzili...
01:21:08: i umrzeć.
01:21:10:Tylko drzewa żyją dalej.
01: 21: 17: Przyjechaliśmy do wioski
01:21:19: i spędził noc w warsztacie.
01: 21: 24: Następnego dnia było tak zimno.
01:21:28:Zostaliśmy w łóżku|żeby się ogrzać.
01: 23: 59: Pomyśleliśmy, | że to zrobiliśmy.
01:24:03: Potem zobaczyliśmy pierwszy.
01: 24: 22: Zeszli na plażę | jak każdej nocy.
01:24:26:Wpatrywali się w morze i czekali.
01: 24: 39: Utknęliśmy.
01: 24: 42: Byli wszędzie | patrząc na nas.
01: 24: 46: Patrzyli na nas.
01: 24: 49: Jak uwięzione zwierzęta.
01:24:52:W narożniku,|krwawienie.
01: 24: 56: Wijąc się w agonii!
01: 25: 12: Mieliśmy nadzieję, że uda nam się tam dostać łódź?
01:25:15: doprowadzić nas |do bezpieczeństwa.
01: 25: 20: Miał ból w ramieniu.
01: 25: 24: Zraniłem go.
01: 25: 27: A teraz nie mogłem mu pomóc.
01: 25: 31: Łodzie były daleko.
01: 25: 42: Thom!
01: 26: 09: Ostatnio widziałem | zachód słońca.
01: 26: 20: Nie pozwoliłeś mi utonąć.
01:26:23:Wyciągnęli mnie z wody.
01: 26: 26: Nie było już ucieczki.
01:26:30:Prawie|całe miasto było tej nocy na plaży.
01:26:34:Rozpalili ogień.|Ale nie po to, żeby się ogrzać.
01: 26: 38: Aby można je było zobaczyć | z morza.
01: 26: 43: Założyli mi starą sukienkę.
01:26:46:Powinienem zostać poświęcony.
01: 26: 49: Zgodnie z proroctwem | księżyc stał się krwistoczerwony
01:26:52: i mężczyzna w czerni | wrócił.
01:27:10: Wypuścił mnie na potępienie.
01:27:13:Wiedział,|że nikt mnie nie posłucha.
01:27:16: Miał rację.
01: 27: 18: Wróciłem | i oto jestem.
01:27:22: {y:i} Mówił|{y:i} o ??człowieku w czerni.
01:27:24: {y:i} Myślałeś, że fantazjuje.
01:27:26: {y:i} Kiedy ugryzł jak wściekły pies | {y:i}, zastrzelili go.
01:27:31: {y:i} Noc księżyca | {y:i} zmieniła kolor na czerwony ...
01:27:36:{y:i}...im bliżej |{y:i}przyszli ludzie piekła...
01:27:58:W ciągu dnia|Mogę wyjść na zewnątrz z innymi.
01:28:03:Siedzimy na słońcu...|i czekamy.
01:28:07:Śpimy.
01:28:10:I śnimy.
01:28:13:Wszyscy powoli umieramy
01:28:16: uwięziony w murach naszych umysłów.
01: 28: 22: A w nocy ...
01:28:24:Przechodzę przez puste korytarze...
01:28:27:słysz ich szept...
01:28:29:i spróbuj znaleźć kogoś,|że mnie wysłucha.
01:28:32:Bo muszę ich wszystkich ostrzec...
01:28:35: to z powrotem w tym małym nadmorskim miasteczku...
01:28:40: dorastanie coraz bardziej ...
01:28:43:a potem wyprowadzić się|do reszty świata.
01:28:47:Rozprzestrzenią swoją chorobę|i żeby żyć...
01:28:51:przyniosą cię|jeden po drugim.
01:28:55:I nikt nie usłyszy|twych krzyków.
01:28:59:Nikt nie usłyszy twoich krzyków! Odpowiedz
Autoodtwarzanie następnego wideo
on
off

Logowanie