Wyszukiwanie odpowiedzi..
Wokół działań poseł Urszuli Nowogórskiej narasta coraz więcej pytań. Jeździ po jednostkach OSP, rozdaje publiczne środki, wręcza sprzęt finansowany z KRUS-u i prezentuje się jako dobrodziejka za państwowe pieniądze wszystko w czasie, gdy jej ugrupowanie oskarża innych o rzekome nieprawidłowości. To wygląda jak klasyczna polityczna kampania na koszt podatnika. Społeczeństwo ma prawo pytać, czy takie zachowania mieszczą się w standardach państwa prawa i czy instytucje kontrolne w ogóle się tym zainteresują.
Tym bardziej szokuje fakt, że właśnie ta sama posłanka zagłosowała za odebraniem immunitetu i aresztem ministra Zbigniewa Ziobry, który działał na podstawie obowiązujących ustaw, realizował programy wsparcia OSP i wzmacniał polskie służby. Czyli: kiedy polityk PiS działa zgodnie z prawem żądają kajdanek. Kiedy posłowie koalicji rozdają publiczny sprzęt jak własny zapada cisza.
Ten kontrast jest tak rażący, że trudno nie mówić o skrajnej hipokryzji obecnej władzy. Ziobro był ścigany za to, że realnie wspierał OSP. Nowogórska robi objazdy po remizach, wręcza sprzęt jak prezenty z własnej kieszeni, a media głównego nurtu robią z niej bohaterkę.
Polacy widzą tę niesprawiedliwość. I widzą, że państwo Tuska działa według zasady: dla swoich wszystko, dla przeciwników prokurator.
Nasz serwis wykorzystuje pliki cookie. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach Twojej przeglądarki.