Kiedyś mój kuzyn wziął taką dziewczynę do samochodu, powiedział, że weźmie ją na wycieczkę, pojechał 20 km za miasto wysiedli na poboczu przy jakimś lesie i zapytał jej się "i co będziemy teraz robić" a ona mu obciągnęła
Odpowiedz
@anonim: Mu może i tak :D Tobie by co najwyżej powiedziała tej Andersen wyjmij kartke i pisz opowiadania a ja wracam do domu ale najpierw wstapie do lasu na grzyby...
Odpowiedz
Ja osobiście bym to zrobił innaczej: Gdy tylko by wsiadła do samochodu, powiedziałbym jej że trochę to nie zręczne, ale nie mogłem załapać rezerwacji w żadnej dobrej restauracji(wyszukane kłamstwo), po czym bym jej zaproponował "piknik" pod gwiazdami, a może nawed księżycowym nieboskłonem... A gdy tylko ona by zjadła i wypiła troszkę drogiego wina(dobrego i za cenę zarezerwowanej restauracji) zaoferował bym jej dziwną noc. Mniej więcej: podniecenie sexualne podniesione do zenitu, upust w uczuciach i poczucie obópulnej zgody jak i zpełnienia... ogólnie? Napalił bym ją na siebie, a za razem połączylibyśmy się w uczuciu zwanym miłością... tak jak ja i moja Ania... heh, to działa, ale pod warunkiem że i ty kochasz. :)
Odpowiedz