-Dzień dobry. -Dzień dobry, proszę panią poproszę pogotowie szybko, na na okopową cztery. -A co tam się dzieje? -Udusiłem żonę, leży w garażu. -Okopowa cztery? -Udusiłem ją, ja ją udusiłem. -Pana nazwisko proszę. -Jakubczyk, boże. -A pan gdzie jest teraz? -Na małej,...aaaa ty kurwo, oszukuje mnie, przepraszam. -Gdzie pan jest? -Nigdzie, wstała suka, przepraszam.